sobota, 15 grudnia 2012

8 dzień

Głód.
Siedzi mi to w głowie i nie chce wyjść.
Ten blog to jest takie bezsensowne nawoływanie o pomoc,na które nikt nie odpowie.
Rozmowy z Light,czy z moim chłopakiem,z którym nie powinnam być,nazwijmy go Dark,pomagają mi i zapominam.
O nieustannym głodzie,o pojebanych rodzicach,którzy co chwila zmieniają nastawienie do mnie,jakby nie mogli się zdecydować.

Light jest cudowna,ryczę przez nią (w dobrym sensie tego słowa znaczeniu) już drugi raz w tym roku.

Wiem,że ona też ma swoje problemy.
Kocha chłopaka,którego nawet nie zna,a boi się do niego zagadać.
Jest piękna i w ogóle cudowna,ale tego nie widzi i ciągle zrzędzi jaka ona to nie jest.
Czasami ja też na nią pozrzędzę jaka to ona nie jest,żeby się w końcu ogarnęła.
Jest kochana.I jest taka miękka (czyt.fajna do przytulania).

I mimo wszystko sobie radzi i ma dziwne odpały.



Now,I'm proud of you Light.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz